Nie znam osoby, która chociaż raz w życiu nie próbowała hamburgera. W prasie ciągle podkreśla się całe zło fast-foodów, ale czy aby do końca powinno się mówić źle o tych produktach?

Sprawdźmy….

Niewątpliwym atutem hamburgera są spore ilości protein (podstawowy budulec mięśniowy), oraz spora ilość żelaza.

Co ciekawe patrząc na przetwory owocowe uważamy, że są lepszym rozwiązaniem. Prawda jest taka, że od przetworzonych owoców z których robi się koktajle więcej błonnika i witamin ma hamburger. Oczywiści i tak go jest za mało, ale…

Jeżeli wyeliminuje się spore ilości tłuszczu i soli z hamburgera wcale nie jest taki zły. Do tego największą niezauważalną bombom kaloryczną są sosy i przyprawy. Samo mięso hamburgera jest zdrowe. Zawiera białko, żelazo i witaminy (np. B12 której nie ma w pokarmach roślinnych). Smażone na oleju jest nie tylko niezdrowe, ale wręcz bardzo tuczące.

Co ciekawe inną zaletą hamburgerów jest redukcja stresów. W Australii badano myszy, którym podawana do jedzenia fast-foody. Te myszy, które stołowały się niezdrowo po paru tygodniach były bardziej wyluzowane i radosne. Teoretycznie wystarczy zjeść hamburgera, popić colą i taki sam efekt można wywołać u ludzi….

Ten kto teraz wpadnie na pomysł „super Hamburgery są zdrowe”, trzeba trochę przyhamować takie zapędy. Niestety lista wad fast-foodów jest 20krotnie dłuższa niż zalet:) Ale nie taki diabeł straszny jak go malują.

Filed under: Humor

Like this post? Subscribe to my RSS feed and get loads more!